banner_03.png
banner_01.jpg

Co robić, gdy koń atakuje?

Zajmuję się 7 letnim wałachem, który nie jest mój. W przeszłości był bity, nie lubi ludzi. Gdy chcę go zabrać z padoku, ucieka i kładzie na mnie uszy. Gdy widzi smakołyki, próbuje też atakować inne konie. Z powodu nieprzyjemnego charakteru koń nie chodzi pod siodłem. Puszczony na round-pen jest agresywny i nie mogę przeprowadzić Join-up. Na lonży również zachowuje się agresywnie. Jest jednocześnie bardzo płochliwy i nieufny. Pewnego dnia, gdy chciałam go pogonić, klepnęłam go w łopatkę, a koń mi oddał – i teraz mam wielkiego sińca. Co robić, gdy wałach atakuje? Dodam, że jeżdżę w innej, dobrej stajni, do tej przychodzę tylko ze względu na tego konia.

Podsumujmy twoją wypowiedź. Jeździsz w drugiej, dobrej stajni, a do tej przychodzisz, by opiekować się super agresywnym i niebezpiecznym wałachem, który atakuje ludzi, gryzie ich i stwarza szereg innych problemów. Nie chodzi pod siodłem, nie pracuje w bryczce, nie jest lonżowany – po prostu sobie żyje.


Zadajmy więc pytanie: czemu chcesz się tym koniem zajmować? Za każdym razem narażasz się na ogromne niebezpieczeństwo, a nieprzyjemna opuchlizna na ramieniu to nic w porównaniu z tym, co agresywny koń może zrobić człowiekowi. Jednocześnie nie musisz z nim pracować, bo masz dostęp do spokojnych koni, które lubią ludzi. Co więcej, ten koń ciebie nie znosi i nie chce spędzać czasu ani z tobą, ani z innym człowiekiem. Zmuszasz więc konia do nieudanej pracy, narażając przy tym siebie na niebezpieczeństwo.


Cóż zrobić, by koń przeszedł przemianę: pokochał ludzi, zrozumiał, że nie wszyscy są dla niego niedobrzy, że wielu jest troskliwych. Żeby przestał gryźć, atakować i odmawiać współpracy? Doświadczenie pracy z takimi końmi uczy, że jest to trudne, niebezpieczne i skomplikowane. Trenując z takim koniem, nie można ograniczyć się do wskazówek wyczytanych w internecie, gazecie czy książce. Trzeba wykorzystywać całe swoje doświadczenie w pracy z łatwiejszymi końmi.


Pozwól temu koniowi żyć tak, jak żył dotąd. Ma przecież jedzenie, schronienie, przyjaciół na padoku. To dobre życie. Może kiedyś zostanie sprzedany i jeśli będzie miał szczęście, trafi do takiej samej pasjonatki jak Ty, tylko z większym doświadczeniem. Ty w tej chwili nie możesz jednak nic zrobić, nie ryzykując swoim zdrowiem.


Pamiętaj – nie bez powodu o takich koniach mówimy „trudne przypadki”. One są trudne nie tylko dla młodego jeźdźca czy instruktora, ale nawet dla wybitnych trenerów i znawców końskiej psychiki.

napisz komentarz:
Chat-box wyłączony
na czas nieokreślony.
Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)