banner_03.png
banner_01.jpg

Pytania o przyszłość

Witam! Kończę niedługo gimnazjum i zastanawiam się, jaką szkołę wybrać. Chciałabym pracować z końmi. Myślałam o Technikum Hodowli Koni w Czarnkowie, kształcącym „berajtrów”. Nigdzie jednak nie mogę znaleźć informacji, co po takim technikum mogę robić? Czy po takiej szkole jest „jakaś przyszłość”? Czy po THK można iść na studia weterynaryjne? A może lepiej wybrać technikum weterynaryjne? Jestem w dołku, ponieważ chcę mieć dobrze opłacalny zawód i pracę, do której będę szła z uśmiechem, radością, entuzjazmem. Wiem, że weterynaria to dość dobry pomysł, tylko czy sobie poradzę? A może najlepiej iść w innym kierunku i dodatkowo robić kursy instruktorskie i przejść przez inne szkolenia?

Po technikum zootechnicznym (tu: hodowla koni, beraiter) możesz oczywiście iść na studia. Nie ma znaczenia, czy kończysz technikum hodowli koni, technikum elektryczne czy liceum ogólnokształcące o profilu językowym. W rekrutacji na studia liczą się wyniki z matury. Maturę możesz zdawać zarówno po technikum jak i po liceum i to z dowolnych przedmiotów. Szkoła, którą wymieniłaś, chwali się wysokim poziomem nauczania przedmiotów potrzebnych, by dostać się na weterynarię czy zootechnikę. Jeśli się zdecydujesz na to technikum, zrób jeszcze własny wywiad: odwiedź szkołę, porozmawiaj z uczniami, nauczycielami. Może znajdziesz kontakt do jakiegoś absolwenta? To bardzo ci pomoże wyrobić sobie zdanie na temat szkoły i podjąć ostateczną decyzję.

Co możesz robić po technikum hodowli koni, nastawionym na szkolenie jeźdźców? Możliwości masz naprawdę dużo. Możesz jeszcze w trakcie uczenia się w technikum znaleźć pracę w stajni, stadninie czy firmie związanej z jeździectwem. Po ukończeniu technikum możesz zdawać na studia i uzupełnić edukację albo próbować odnaleźć się na rynku pracy.

Koniarze robią wiele rzeczy, np. zakładają wydawnictwa, sprowadzają i handlują sprzętem, paszami, ściółkami, preparatami, albo sami je tworzą. Niektórzy projektują własne linie sprzętu. Jeszcze inni prowadzą szkolenia łącząc z jeździectwem psychologię, sztukę, prawo, lingwistykę.

Są dobre prognozy co do jeździectwa. Im bardziej rozwinięty kraj, tym większy procent społeczeństwa jeździ konno. Rozwój jeździectwa widać na przykładzie okolic Warszawy: sklepów jeździeckich, stajni, renomowanych trenerów jest coraz więcej. Natomiast kończąc weterynarię masz uprawnienia do leczenia zwierząt – jesteś lekarzem. Decyzji za Ciebie nie podejmiemy, ale i ty masz jeszcze kilka lat, by się ostatecznie na coś zdecydować. Musisz to zrobić dopiero po maturze. A i tak nie będzie to decyzja ostateczna. Jeśli pomylisz co do kierunku studiów, możesz je po prostu zmienić.

 
Witam serdecznie. Mam styczność z końmi już od wielu lat. Napisałam maturę z rozszerzonej biologii i chemii, planuję później iść na studia związane z końmi, ale ze względu na sytuację na polskim rynku jeździeckim nie jestem pewna, czy to dobry pomysł. Marzę, by móc pracować z końmi, jednak tu jawi się problem. Od niespełna 2 lat mieszkam w mieście, przez co nie posiadam zaplecza, by móc cokolwiek sama organizować - chodzi mi o możliwość założenia stajni. Nie posiadam również złotej karty, która zapewni mi dobry byt do końca życia i możliwość zawodu o niskiej płacy, lub całkowitego braku pracy. Zwracam się do Państwa z prośbą o pomoc - podsunięcie jakiegokolwiek rozwiązania czy też małej podpowiedzi o zawód związany blisko z końmi, z którego jako tako da się żyć. Owszem, mogłabym iść do pracy w zawodzie w jakim się kształcę - technik budownictwa, a konie traktować jako pasję po pracy, ale… życie jest jedno. Wiem, że pracując w innym zawodzie niźli z końmi będę się męczyć, przy koniach czuję się naprawdę szczęśliwa i spełniona. Zastanawiałam się nad pracą w ośrodku hipoterapii, choć najbardziej byłabym szczęśliwa gdybym mogła pomagać koniom trudnym, z tak zwaną „przeszłością”. Z jednego punktu widzenia zawodów związanych z końmi troszeczkę jest, a z drugiej strony niestety muszę patrzeć również na aspekt materialny. A może warto spróbować gdzieś w większej stadninie jako trener? Czekam na odpowiedź, Agata.


W jeździectwie nie ma gotowych rozwiązań. Liczy się Twoja kreatywność, pomysłowość, determinacja i ... łut szczęścia. Oczywiście, bezpieczniej jest posiadać inny zawód, który zapewni ci utrzymanie. Zawód związany z końmi może być tym drugim lub nawet trzecim.

Takie profesje jeździeckie jak trenerzy, behawioryści, coacherzy, producenci sprzętu, właściciele sklepów i marek, rymarze, groomerzy, masażyści to specyficzne zawody, do których nie ma jednej sprawdzonej drogi (np. studiów), gwarantującej sukces. Dochodzi się do tego drogą rozmaitych kursów, szkoleń, warsztatów i oczywiście własną pracą z końmi.

Z kolei aby być trenerem, trzeba ukończyć kursy PZJ. Bycie trenerem daje większy prestiż i tym samym zarobek niż bycie instruktorem. Ale jak to bywa niemal w każdym zawodzie, samo posiadanie uprawnień trenerskich nie gwarantuje sukcesu. Praktycznie we wszystkich zawodach jeździeckich liczą się osiągnięcia konkretnej osoby (niekoniecznie sportowe, mogą być np. organizacyjne: organizacja zawodów, kursów itd.), jego umiejętności (tak zwany „papier” nic nie da, jeśli nie posiadasz rzeczywistych umiejętności i doświadczenia), zaradność, kreatywność, chęć działania, doskonalenia się i brania sprawy w swoje ręce.

Nie ma studiów jeździeckich, które zagwarantują ci świetną posadę w firmie rymarskiej, ale mając odpowiednie umiejętności, doświadczenie i kontakty, możesz ją sama założyć. Nie ma studiów ani jednego kursu, który przygotuje cię pracy z trudnymi końmi; ale jeśli spędzisz wiele lat przy takich koniach, będziesz uczestniczyć w wielu kursach, nawiążesz kontakt ze znanymi trenerami, powoli zaczną pojawiać się ludzie, chcący oddać kłopotliwe konie w twoje ręce.

Wielu miłośników koni, którzy chcą wiązać swoją przyszłość z końmi, podąża wedle pewnego schematu: po zdanej maturze idą na studia zgodne ze swoimi zainteresowaniami i zdolnościami, choć niekoniecznie związane z końmi. W trakcie studiów zaczynają pracować – w jeździectwie. lub nie. Za zarobione pieniądze robią przydatne kursy, które zwiększają ich szansę na pracę z końmi. Jako absolwenci uczelni wyższej mają dwa atuty: ukończone studia (możliwość poszukiwania pracy związanej z danymi studiami) oraz doświadczenie na rynku jeździeckim. Taki schemat wygląda rozsądnie, pozostawia wiele „furtek” i możliwości.

Jeśli potrzebujesz więcej inspiracji, jak możesz pracować z końmi, zajrzyj do działu z artykułami.  Znajdziesz tam ponad 70 zawodów związanych z końmi!

napisz komentarz:
Chat-box wyłączony
na czas nieokreślony.
Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)