banner_03.png
banner_01.jpg

Okres na konie

Czas się zabrać za kobiecy temat – jazdy konnej i miesiączkowania. Jazda konna podczas miesiączki jest dla starszych dziewczyn i kobiet raczej niekłopotliwa. Jako starsze znamy już swoje ciało. Wiemy jak reaguje na wysiłek, jak zachowuje się w czasie okresu. Ale kiedy jesteśmy młodsze, miesiączka może być prawdziwym problemem w dniu wypadu do stajni, czy zawodów jeździeckich. Do tego po Internecie krąży kilka dziwnych mitów… Wątpliwości jest sporo.

Czy mogę jeździć konno w trakcie okresu?
Tak, możesz – ale nie musisz. Jeśli dopiero od niedawna miesiączkujesz, jazda konna i inna aktywność mogą ci się wydawać problematyczne. Pamiętam, że ja na początku czułam się bardzo nieswojo, niezgrabnie, jako uczennica podstawówki czułam się raczej dzieciakiem niż młodą kobietą. Miesiączkę traktowałam jak karę boską. W ciągu pierwszych miesiączek nie jeździłam konno, głównie dlatego, że się po prostu bardzo źle czułam. Cały czas unikam jazdy drugiego dnia miesiączki. Nie dlatego, że jazda konna jest jakoś specjalnie niewskazana, tylko dlatego, że wtedy mam ochotę na film i gorącą czekoladę, a nie wysiłek i pot ;)

Powszechna opinia mówi, że sport i aktywność pomagają przejść przez okres mniej boleśnie. Ja myślę, że mamy pełne prawo robić w czasie okresu to na co mamy ochotę. Jeśli jest to akurat siedzenie pod kocem z kubkiem gorącej czekolady, to naprawdę możemy to zrobić, zamiast gnać do zimnej stajni na wyczerpujący trening.

Ale czy na pewno mogę? Bo nie czuję się na siłach…
Jak się nie czujesz na siłach, to nie idź.
Jeśli miesiączkujesz regularnie i naprawdę nie lubisz wysiłku w trakcie okresu, to możesz oszacować, kiedy wypada ci miesiączka. I w te dni nie zapisywać się na jazdę. 

Ale ja chcę...!
To idź. Nie ma odgórnych nakazów ani zakazów, czy można lub nie można jeździć konno podczas jazdy konnej. To TWOJA decyzja. Większość dziewczyn podczas okresu nie rezygnuje z aktywności fizycznej.

Czy są przeciwwskazania?
Nie zmuszaj się do jazdy. Jeśli miesiączkujesz obficie i boleśnie, to jazda konna nie będzie żadną przyjemnością. Jasne, że można wziąć leki – większość z nas sięga po Apapy, Nospy i Pyralginy podczas okresu. Ale ból to nie jedyny dyskomfort. I jeśli odczuwasz dyskomfort, to nie musisz zmuszać się do jazdy.

Czasem pada pytanie, czy w czasie okresu można się wysilać. Jak już napisałam, starsze dziewczyny nie mają problemu z odpowiedzią na te pytanie, bo znają już swoje ciało. Jedne wiedzą, że nie mogą się wysilać, bo czują się wtedy źle, innym okres w niczym nie przeszkadza. Jeśli dopiero od niedawna miesiączkujesz, masz prawo jeszcze nie mieć wyczucia na jak duży wysiłek możesz sobie pozwolić. Musisz to dopiero zaobserwować, na podstawie własnych odczuć ocenić, czy sport to jest właśnie to, na co masz ochotę tego dnia. 

Wiele dziewczyn zauważyło, że intensywny trening, albo jazda w rozluźnieniu im pomagają – czują się po nich mniej obolałe, silniejsze, wypoczęte.

Jeśli chodzi o internetowe wątpliwości, to nie, nie grozi ci wykrwawienie się ;)

A co z dziewictwem?
Tutaj mogę odesłać do innych artykułów. Przykładowy: błona dziewicza.
Jest ciekawe, że wklepując w Google hasło „sport dziewictwo”, już na pierwszej stronie wyskakuje pytanie o jazdę konną. Odpowiedź nie jest prosta. Każda z nas ma/miała inną budowę błony dziewiczej, inną grubość. Między innymi od tego zależy, czy zostanie ona przerwana w trakcie uprawiania sportów, używania tamponów. Pamiętaj, że przerwanie błony dziewiczej nie jest równoznaczne z utratą dziewictwa!

Dziewictwo nie jest więc zagrożone, choć u niektórych dziewczyn może dojść do przerwania błony.

Wracając do okresu. Tampon czy podpaski?
Niezależnie co wybierzesz, lepiej przed samą jazdą i po niej pójść do łazienki i wymienić na nowe – ze względów higienicznych. Koleżanka podczas zawodów jeździeckich przed przejazdem zakładała i tampon i podpaskę. Panicznie bała się, że jedno przecieknie i będzie jechać rundę honorową z czerwonymi bryczesami. Problem z tamponem polega na tym, że faktycznie może przeciec w trakcie godzinnej jazdy, kiedy mamy intensywne krwawienie, a tampon jest mały. Problem z podpaskami polega na tym, że mogą obcierać (wybieraj więc koniecznie takie jak najbardziej miękkie) albo się przetrzeć, albo przesunąć. Fajnym wyjściem są „ekologiczne” podpaski, czyli materiałowe. Wymagają co prawda namaczania i prania, ale nie ma mowy, żeby obtarły, przetarły się czy przeciekły.

Ponieważ podpaski, a tym bardziej tampony, trzeba zmieniać często (co 2-3 godziny), dłuższe wycieczki konne czy rajdy są dla kobiet po prostu trudniejsze. Kolejny raz odsyłam do portalu Nastek.pl, Anna Lissewska świetnie i od serca rozwiewa wątpliwości.

Tampony zwykle sprawiają trochę problemów młodym dziewczynom. Ich aplikacja wymaga wprawy, umieszczone za płytko są wyjątkowo niewygodne, trzeba też odbyć swoją własną prywatną lekcję anatomii :) Ponownie – jeśli nie czujesz potrzeby używania tamponów, to naprawdę nie musisz. Podczas jazdy nie są niezbędne. Zdecydowanie bardziej przydają się dziewczynom uprawiającym sporty wodne.

Czy tampon może wylecieć podczas jazdy konnej?
Nie.

Boję się, że podpaska przecieknie, albo się przekrzywi i zaplamię spodnie…
Po pierwsze, noś ciemne bryczesy – dla własnego spokoju. Po drugie, podpaski ze skrzydełkami – wtedy się nie przekrzywią. Raczej nie grube, nie „starego typu”, wypełnione watą – bo te faktycznie mogą się ubić na bok i mimo braku przekrzywienia przeciec. Po trzecie, zmień przed jazdą i po jeździe na nowe. Dobrym pomysłem są podpaski na noc, takie długie. 

Jeszcze nie miesiączkowałam, ale po dzisiejszej jeździe zauważyłam na majtkach trochę krwi…
Pierwsze miesiączki mogą być bardzo delikatne, krwawienie niewielkie. Sprawdź jednak, czy to nie jest po prostu obtarcie od siodła. Pogadaj z mamą. Ona ma wieloletnie doświadczenie z okresem i na pewno pomoże :)

Kiedy mam okres to nie znoszę kłusa ćwiczebnego!
Przed jazdą pójdź do instruktorki. Jeśli się wstydzisz, złap ją w „zacisznym miejscu”, na przykład siodlarni. Albo powiedz wprost, że chciałabyś coś powiedzieć, ale się wstydzisz i wolałabyś porozmawiać na boku. Jednak połowa ludzkości miesiączkuje/miesiączkowała/będzie miesiączkować i nie ma w tym nic wstydliwego. Mówisz wprost, że masz dzisiaj okres i nie czujesz się na siłach wykonywać trudnych ćwiczeń czy jeździć w pełnym siadzie. Poproś o zwolnienie z trudniejszych ćwiczeń. Instruktorka na pewno zrozumie – w końcu jest instruktor.

Instruktor też zrozumie. Jeśli mężczyzna cię bardzo, bardzo onieśmiela, możesz poprosić o pomoc mamę, by to ona go poprosiła. Jednak przede wszystkim, możesz w ogóle nie mówić, że masz okres. Możesz powiedzieć, że się dziś gorzej czujesz i nie możesz wykonywać trudniejszych ćwiczeń.

Jeśli instruktor cię wyśmieje, albo będzie niedelikatny („a odkąd to okres przeszkadza w jeździe konnej?! Nie przesadzaj i ćwicz z innymi!”), to poważnie się zastanów nad zmianą instruktora/instruktorki. 

Czy mogę jeździć na ogierze kiedy mam okres? Czy konie wyczuwają krew?
Konie potrafią rozpoznać zapach krwi, jest on dla nich niepokojący. Na przykład w rzeźni. W rzeźni zapach krwi na pewno ich nie uspokoi. Wybacz mi ten czarny humor, ale jestem pewna, że ty nie krwawisz AŻ TAK bardzo.
Konie mogą wyczuć, że krwawimy. Ba! Ludzie też mogą wyczuć, dlatego zmieniaj podpaski często!

Oczywiście to, że mamy okres, nie ma żadnego wpływu na konia, niezależnie od jego płci. Jesteśmy innymi gatunkami. Konie nie miesiączkują. Dla koni zapach krwi miesięcznej jest po prostu kolejnym dziwnym zapachem człowieka. Nie pachnie nawet specyficznie krwią. Przy czym, jeśli dbasz o swoją higienę, koń nie powinien wyczuć żadnego zapachu.

Na galopuje.pl wyczytałam wypowiedź, że ogiery wyczuwają końskie feromony i popadają w szał. Mam nadzieję, że był to tylko żart. Powtórzę raz jeszcze – nasz stan fizjologiczny nie ma wpływu na konia. Ogier nie wpadnie w szał na twój widok, a klacz nie wpadnie w szał na widok twojego chłopaka.

Ach, i jeszcze jedno. Wyobraźmy sobie, że masz okres i dostałaś do jazdy ogiera. Jeśli wierzysz, że miesiączka wpłynie na zachowanie konia, zaczynasz się zachowywać nerwowo. A to koń już na pewno wyczuje! Nazywamy to samospełniającą się przepowiednią. Wierzysz, że jazda się nie uda, a koń będzie nerwowy. Robisz się niespokojna i ten właśnie niepokój, a nie okres, może spowodować rozdrażnienie konia!

Czy mogę jeździć na oklep kiedy mam okres?
Możesz, nikt nie broni. Nie zawsze jest to jednak przyjemne, szczególnie, kiedy używamy podpasek. Jeżdżąc w siodle, nasz ciężar rozkłada się na siedzenie, uda, stopy. Kiedy jedziemy na oklep, cały nasz ciężar opiera się na siedzeniu i podpaska może nasz obetrzeć.

Mam nadzieję, że pomogłam :)


napisz komentarz:
Chat-box wyłączony
na czas nieokreślony.
Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)