banner_03.png
banner_01.jpg

Co zrobić, by koń mi zaufał?

Co zrobić, by koń nam zaufał? Jak zbudować zaufanie z koniem? Często się nad tym głowimy. Wymyślamy różne odpowiedzi: częsty pobyt w boksie, głaskanie, spokojne przemawianie do konia, nie sprawianie mu bólu. Jednak bez wiedzy czym tak właściwie jest „zaufanie”, nigdy nie trafimy na właściwą odpowiedź. Bardzo często mylimy zaufanie z sympatią , więzią czy przyzwyczajeniem. Dlatego, zanim zaczniesz się zastanawiać nad budową zaufania, zadaj sobie podstawowe pytanie: czym jest ufność?

*

Zaufanie konia do człowieka:  wiedza lub wiara, że nasze działania nie przyniosą zwierzęciu straty, sprawią, że zwierzę zyska, a nasze zachowanie będzie zgodne z oczekiwaniami konia.

*


CZYM JEST UFNOŚĆ?

Różnie definiuje się zaufanie. W przypadku koni, zaufanie to wiedza lub wiara (pewność lub nadzieja), że nasze (ludzkie) działania są w dobrej wierze i zaprocentują zyskiem (dobrem) konia. To jedna z definicji. Druga wskazuje, że koń nam ufa, gdy nasze zachowania są zgodne z oczekiwaniami konia. To bardzo ważne, by dokładnie rozumieć i rozróżniać konsekwencje tych definicji.


 

ZAUFANIE CZĘŚCIOWE

Zaufanie konia w stosunku do człowieka może mieć charakter częściowy, czy też kontekstowy. Co to znaczy? Koń, który nam ufa, nie musi nam ufać w 100%! Konie często ufają nam na parkurze, a nie ufają w terenie; ufają stajennemu Grześkowi, ale stajennemu Pawłowi – już nie. Ufają w znanych sytuacjach, ale w nowych potrzebują czasu, by nabrać pewności co do naszych dobrych intencji. Mogą też ufać nam, ale nie temu, o co je prosimy. Np. koń, który ma do nas wielkie zaufanie, wcale nie musi ufać przyczepie, do której próbujemy go wprowadzić. Niektóre z koni bardzo wyraźnie manifestują to wewnętrzne rozdarcie, między zaufaniem względem człowieka, a instynktownym strachem. Im bardziej nam ufają, tym szybciej zaryzykują posłuszeństwo, a ich strach będzie przełamany.


Pamiętaj jednak, że zaufanie nie jest zjawiskiem totalnym. To skala. Koń może nam zupełnie nie ufać, ufać trochę, bardzo, w niektórych sytuacjach, albo niektórym ludziom. Czy zdarzają się konie, które ufają zawsze i każdemu? Chyba nie!

 

 

ZAUFANIE BEZ GWARANCJI?

Niektórzy wskazują, że zaufanie nie stanowi gwarancji dobrego porozumienia z koniem. Podają liczne przykłady koni ufnych, a źle wychowanych. Pytanie tylko, czy to na pewno jest zaufanie?


Często mylimy zaufanie z przyzwyczajeniem. Koń może nas szczerze nie lubić i zachowywać się w stosunku do nas nieprzyjemnie, a mimo to akceptować wiele naszych zachowań, tylko dlatego, że się do nich przyzwyczaił. To nie jest zaufanie, bo przyzwyczajone do nas zwierzę nie wierzy w naszą dobrą wolę! Po prostu znosi nasze zachowanie.


Zwierzę może też mieć do nas sporo zaufania, a jednocześnie traktować nas jako stworzenie niższe w hierarchii. Dopóki zachowujemy się zgodnie z oczekiwaniami ogiera, on też zachowuje się prawidłowo. Jednak czasem Talizman po prostu ignoruje nasze polecenia. Czy to znaczy, że nam nie ufa? Ufa nam. Wie bardzo dobrze, że spełnimy jego oczekiwania i… ulegniemy jego woli, pozwalając mu na dowolnie niewłaściwe zachowania!


*Uważaj, by budowanie zaufania nie opierało się na „spełnianiu oczekiwań konia” – wychowasz w ten sposób konia bardzo ufnego i jednocześnie bardzo rozpuszczonego!*

 

DWA TYPY ZAUFANIA

Teraz zastanówmy się nad stopniem zaufania. Jeśli wchodzimy do boksu, a koń na nasz widok się odsuwa, nie jest agresywny, ale odwraca się od nas zadem, mówi nam: „nie wiem kim jesteś, ale wolę nie mieć z tobą nic do czynienia”. Ten koń nas nie zna, ale już zakłada, że spotkanie z nami będzie przykre, będzie groziło jakąś nieprzyjemnością. To zaufanie możemy nazwać zaufaniem PODSTAWOWYM. Takiego zaufania nie ma bardzo wiele źrebiąt i młodych koni przed okresem zajeżdżania (które wcześniej spędzały dużo czasu na padokach, za to rzadko widziały człowieka). Nie wiedzą jeszcze czego się po człowieku spodziewać i na wszelki wypadek zakładają, że jesteśmy źródłem zagrożenia.


Niektórym koniom brak zaufania podstawowego, gdy ze strony człowieka w przeszłości spotkało je coś bardzo złego. Konie bite, traktowane bez szacunku, czy nawet tylko bez wyczucia, będą charakteryzowały się uprzedzeniem do człowieka i brakiem podstawowego zaufania. Jednak większość koni rekreacyjnych i szkółkowych przejawia to podstawowe zaufanie. Wiedzą, że nie zrobimy im krzywdy, a nasze zachowania są dla nich znane i mniej więcej przewidywalne. 


Wejście do boksu i spotkanie się z wyszczerzonymi zębami u konia nie musi jednak definitywnie oznaczać braku zaufania podstawowego. Jak już powiedzieliśmy, zaufanie nie jest totalne i zależy w dużej mierze od kontekstu. Są konie, które darzą człowieka dużym zaufaniem podstawowym (chętnie podejdą na padoku, dadzą się poprowadzić nawet bez kantara, a jednocześnie będą nas wyganiać z boksu).

*Brak zaufania podstawowego to niechęć do człowieka i zakładanie, że kontakt z nami skończy się dla konia źle*.


Drugi typ zaufania to ZAUFANIE GŁĘBSZE. Oparte jest na długo budowanych relacjach między koniem, a jego jeźdźcem. Takie zaufanie to przeświadczenie konia, że nasze decyzje są dobre (nie zaszkodzą koniowi). Zaufanie głębsze objawia się w chwili, kiedy koń boi się, ale przezwycięża strach kierowany zaufaniem do człowieka. Zaufanie głębsze jest związane z ogólnym szacunkiem do człowieka oraz przeświadczeniem, że jesteśmy mądrzejsi i koniowi opłaca się wykonywać nasze polecenia – bo osiągnie z tego jakiś zysk. Zyskiem może być np. rozluźnienie, uspokojenie się, albo dalsze podążanie ze stadem. 



JAK WZBUDZIĆ ZAUFANIE (witając się z koniem):

Nasze zachowanie będzie bardzo podobne do tego, które przejawialiśmy chcąc sprawić, by koń nas polubił. Podczas przywitania chcemy pokazać się koniowi z jak najlepszej strony i udowodnić mu, że wcale nie chcemy go zjeść. I jesteśmy przyjaźnie nastawieni. W tym celu:

1. Nie patrzymy koniowi prosto w oczy, a nasz wzrok jest rozmyty i nie skupiony na koniu. Wzrok skupiony na koniu to oznaka agresji – tak samo jak u ludzi

Lubisz, gdy ktoś się na ciebie uporczywie gapi w autobusie?

2. Utrzymujemy rozluźnione ciało. Szczególnie zwracamy uwagę na nasz kark, barki i ramiona, które powinny być w stanie maksymalnego rozluźnienia.

(Pomyśl o napastniku, który chce cię napaść – na pewno nie będzie rozluźniony!)

3. Zachowujemy się spokojnie i płynnie.

Bez gwałtownych ruchów, tacy trochę „śnięci” – pomyśl ponownie o autobusie i o ludziach, którzy zachowują się spokojnie, płynnie. A teraz pomyśl o kimś, kto energicznie wchodzi, rozpycha się, żywo gestykuluje podczas rozmowy telefonicznej. Musisz uważać, by nie trafił się machającą ręką. No, już go nie lubisz!

4. Ziewanie jest mile widziane!

(Ziewanie to międzygatunkowy, uniwersalny sygnał: „wszystko jest w porządku, jestem rozluźniony, nikt nie chce mnie zabić, a i ja nie chcę nikomu zrobić krzywdy, jest tak bezpiecznie, że aż nudno!”)

5. Nienatarczywie i krótko witamy się z koniem.

(Podejdź do zwierzęcia, stań w odległości 2-3 metry od niego, ustaw się trochę z boku w stosunku do niego i po chwili wyciągnij w jego stronę rękę – jeśli nie zechce podejść, nie podchodź Ty do niego. Po prostu odejdź. Ponownie pomyśl o sytuacji międzyludzkiej. Podchodzi do Ciebie człowiek, którego nie lubisz, czujesz się przy nim źle i raczej się go boisz. Wita się z tobą i zaprasza na kawę. Uprzejmie odmawiasz. Jeśli osoba uśmiechnie się i powie „no to innym razem”, a następnie odejdzie, wasza przyjaźń nie będzie przekreślona. Natomiast, jeśli w odpowiedzi usłyszysz natarczywe przekonywanie i naleganie na spotkanie, do końca odechce ci się widzieć tą osobę!

6. W pierwszych minutach znajomości skupiamy się na czymś innym niż koń.

Na przykład na czyszczeniu szczotek, wybieraniu kup z boksu, odkurzaniu krat, zbieraniu śmieci z padoku… Pokazujemy się koniowi od strony „elementu otoczenia”, a nie osoby, która od razu chce czegoś wymagać!

7. Przechodzimy do delikatnych rutynowych czynności

Uważamy, by konia nie szczotkować zbyt energicznie, aby podnieść nogę zjeżdżamy ręką w dół zaczynając od końskiego przedramienia, ostrożnie zakładamy kantar „nie przez uszy”.


JAK PRACOWAĆ NAD ZAUFANIEM?

1. Nie dawaj koniowi powodów do tego, żeby cię nie lubił

Każde twoje zachowanie powinno być dla konia zrozumiałe, uzasadnione i konsekwentne; ta wskazówka nie jest przyzwoleniem na rozpieszczanie!

2. Naucz się oswajać go z jego własnym strachem.

Przekonując go, że przedmioty nie są straszne, prezentujesz się jako Mądra Istota.

3.Staraj się jeździć jak najlepiej technicznie, tak, aby koniowi było jak najwygodniej.

W ten sposób zbudujesz podstawy do dalszego zaufania.

4. Dbaj, by koń przy tobie nie był zestresowany.

Krótkie chwile stresu (np. konieczne w treningu) muszą być wynagrodzone następującym po nim rozluźnieniem i przyjemnością.

5. Jeśli przekonanie konia do strasznego elementu jest dla ciebie zbyt trudne, zrezygnuj z tego.

W innym wypadku pozostawisz konia ze swoim strachem, wzmocnisz go, a nawet udowodnisz zwierzęciu, że nie jesteś mądrym przywódcą.

*Budowanie zaufania to lawirowanie między UNIKANIEM NIEPRZYJEMNOŚCI a PRZEKONYWANIEM KONIA. Dzięki temu pierwszemu koń będzie się przy nas czuł bezpiecznie, a dzięki temu drugiemu zrozumie, że jego człowiek jest mądrą istotą, której decyzje są godne zaufania.

*

 

Jest to skrócona wersja. Pełną wersję przeczytasz w grudniowym 2012 numerze KonnejCafe.

napisz komentarz:
Chat-box wyłączony
na czas nieokreślony.
Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)