banner_03.png
banner_01.jpg

Co zrobić, by koń nas polubił?

Jak zdobyć końską sympatię?

Bardzo często zastanawiamy się, co możemy zrobić by koń nas polubił. KC otrzymuje pytania i prośby: "Chcę by koń mnie polubił, co zrobić?", "mój koń mnie nie lubi, ratunku!" Na forach internetowych aż roi się od rad. „Przebywaj z nim jak najczęściej, zawsze miej przy sobie smaczny drobiazg, wychodź z nim na trawkę na kantarze, głaszcz, mów do niego spokojnie” – oto niektóre z nich. Próbując stosować się do tych rad, szybko zauważysz, że po prostu nie działają. O co więc chodzi? Jak zdobyć końską sympatię, co zrobić, by koń nas lubił?



Rodzaje sympatii

Sympatia ma wiele poziomów. Jeśli koń jest ufny i zainteresowany nami, to najprawdopodobniej nas lubi. To poziom ogólny. O takich koniach mówimy, że są „towarzyskie”, bo lubią większość ludzi i są często zaciekawione naszymi poczynaniami. Te mniej ciekawskie, a po prostu wykazujące uprzejme zainteresowanie, kiedy człowiek chce je np. wyczyścić lub po prostu sobie popatrzeć, to konie „łagodne i uprzejme”. Konie towarzyskie, łagodne i uprzejme są mile widziane w rekreacji, bo traktują na równi wszystkich ludzi, budząc sympatię i zaufanie z naszej strony. Z kolei konie towarzyskie bywają czasem problematyczne, bo mają zazwyczaj silne charaktery i chętnie wchodzą w różnorodne interakcje z ludźmi… niekoniecznie pozytywne.


Jednak większość z nas chce, aby koń traktował nas indywidualnie, lubił nie tyle „człowieka” co „tego konkretnego człowieka”.


Problemy z sympatią

Koń, który darzy nas sympatią, lubi nas, natomiast ten, który darzy antypatią – nie lubi. Zauważ jednak, że koń może nas lubić, a jednocześnie lekceważyć, traktować bez szacunku i nie pamiętać. Z drugiej strony, jest cała masa koni, która nie darzy ludzi miłością (jesteśmy im obojętni lub koń nas trochę nie lubi), ale są jednocześnie pokorne, bezpieczne, posłuszne.


W jeździectwie te dwa pojęcia: przyjaźni i szacunku są nierozerwalne. Wchodząc w jakiekolwiek relacje z koniem, np. relacje przyjaźni, będziemy musieli ustalić hierarchię. Czeka nas to od pierwszej sekundy kontaktu z koniem: zwierzęta nie znoszą braku ustalonej hierarchii, a jej wyznaczanie odbywa się non stop.


Bardzo więc łatwo jest sprawić, by koń nas lubił i jednocześnie ustawiał w pozycji sobie niższej. Wystarczy, że będziemy sprawiać mu tylko i wyłącznie przyjemność, natomiast nie wymagając pracy, posłuszeństwa i respektu. 


Co zrobić, by koń mnie polubił? 

Najpierw zadaj sobie pytanie: o jakim koniu myślisz? Czy jest to koń szkółkowy (mający styczność z wieloma ludźmi) czy też koń prywatny (twój, dzierżawiony, którym się opiekujesz)?

 

KOŃ SZKÓŁKOWY

Ponieważ codziennie widuje wielu ludzi, a jego praca ma specyficzny charakter, raczej się nie łudź, że koń cię zapamięta – nie ma powodu do tego. W przypadku takich koni najważniejsze jest pierwsze wrażenie jakie na nim zrobisz. Ponieważ koń cię nie zapamięta, wasza przyjaźń będzie dość płytka, a to znaczy, że… możemy spróbować go przekupić smakołykami.

Dobre wrażenie zrobisz: 

  1. Utrzymując spokój przy koniu 
  2. Nie wykonując gwałtownych ruchów 
  3. Spokojnie przemawiając do konia 
  4. Głaszcząc go lub drapiąc w jego ulubione miejsce 
  5. Przekupując go smakołykami :) 


KOŃ PRYWATNY

Wokół niego przebywają różni ludzie, ale niektórzy są dla niego bardzo wyraziści, bo częściej ich widuje i częściej z nimi pracuje. Jeśli jedną z tych często widywanych osób jesteś Ty, masz szansę zdobyć głębszą, mocniejszą końską sympatię. Uwaga! Przekupywanie smakołykami jest w tym przypadku niewskazane! Koń szybko nauczy się kojarzyć nas ze smakołykami i zamiast zdobyć końską sympatię, zdobędziemy… dużo końskiej śliny. Aby zaprzyjaźnić się z takim koniem musisz zachowywać się podobnie jak w przypadku konia szkółkowego, a także: 

  1. Zachowywać się zdecydowanie i wymagać szacunku 
  2. Często przebywać wspólnie w sposób bierny (na padoku, w stajni) 
  3. Wspólnie podróżować (tereny, spacery) 
  4. Odkrywać czynności, które szczególnie lubi (np. małe skoki, trail) i je często proponować 
  5. Znaleźć drobiazgi, które sprawiają mu przyjemność i stosować je jako nagrodę (np. długie przerwy na stanie w miejscu, drapanie po karku)

Na zdjęciu Karolina i Mocart.
Tekst: Gabriela Jóźwiak


napisz komentarz:
Chat-box wyłączony
na czas nieokreślony.
Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)